Seans #87 KONWÓJ- recenzja

Konwój, 2017r.

Robert Więckiewicz, Ireneusz Czop, Janusz Gajos, Łukasz Simlat, Przemysław Bluszcz i Tomasz Ziętek w mocnym kinie wyreżyserowanym przez Macieja Żaka. To zdecydowanie jeden z tych rodzimych filmów, o którym można śmiało i zdecydowanie powiedzieć, że nie przynosi wstydu i dobrze się broni w oczach widzów i krytyków. Doskonała obsada połączona z ciekawą fabułą jest często (choć nie zawsze) przepisem na końcowy sukces. W tym jednak przypadku otrzymujemy prawdziwie mocne i nieprzewidywalne kino akcji będące prawdziwym strzałem w dziesiątkę.

Sierżant Andrzej Zawada (Robert Więckiewicz) powraca po dość sporym okresie „alkoholowej beztroski” do służby więziennej na specjalną prośbę dyrektora aresztu śledczego (Janusz Gajos) aby wykonać ostatnią akcję. Mianowicie ma on za zadanie dowodzić konwojem przewożącym niebezpiecznego więźnia do szpitala psychiatrycznego. Wśród strażników wchodzących w skład konwoju znajduje się również (przez przypadek) zięć dyrektora Nowackiego- Feliks (Tomasz Ziętek)- młody i mało doświadczony chłopak, który dopiero zaczyna stawiać pierwsze kroki w niebezpiecznym i nieprzewidywalnym świecie więziennictwa. Jak się wkrótce okazuje część strażników wcale nie ma zamiaru dostarczyć nauczyciela Kuleszy na miejsce i chce po drodze wykonać na nim wyrok, a tym samym wykonać zadanie zlecone „z góry”. Jednak niewprowadzony w szczegóły akcji Feliks staje w obronie przewożonego więźnia i zrobi wszystko by dostarczyć go na miejsce. Po jego stronie opowiada się również sierżant Zawada. Powstały pomiędzy strażnikami konflikt zaognia się i na jaw wychodzą niewygodne fakty związane z pracownikami SW, którzy dopuścili się swego czasu samosądu na przewożonym więźniu, gdy ten był osadzony w więzieniu…

Ł.J.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *