Marcin Wolski “Drugie Życie”

Marcin Wolski

Drugie Życie

 

„Czasem zadawało mu się, że już nigdy się nie obudzi, że umarł ale wskutek co do niejasności jego dalszych losów wisieć będzie na zawsze w świecie sentymentalnych widziadeł, urojeń i złud. To znów uświadamiał sobie, że dookoła trwa rzeczywisty świat a on tylko śni w swym kokonie, odnawiany, szprycowany od wewnątrz i zewnątrz (…) Później majaki zmieniły swój charakter i zaczął realistycznie przeżywać zdarzenia dużo bliższe, choć nigdy przezeń nie oglądane, śmierć ojca w Lasku Katyńskim, seksualną gimnastykę matki z Panem Karolem, był świadkiem jak Marian zabija w drewniaku ciocie Natalię. Spotkał również swoją Grażynkę, oczywiście, gdyby nie czuł, ze to ona, nigdy nie poznałby w starej, wychudłej i wycieńczonej narkotykami prostytutce dziewczęcej nimfy z „Solidarności”. Umierała w jakimś przytułku lub hospicjum, poczuł dojmujący żal i potrzebę udzielenia jej pomocy. Ale przecież nie mógł nic zrobić”  

Czy w dobie narastającej automatyzacji życia zakrawającego wręcz o książkową definicję rutyny nie uciekamy do alternatywnej, lepszej rzeczywistości? Pochłonięci życiem z dnia na dzień w zapełnionej myślami głowie coraz częściej pojawia nam się zapalnik- ujmując to językiem dzisiejszej młodzieży- „rozkminy” by ktoś lub coś odmieniło naszą szarą codzienność. Jednocześnie nie zastanawiamy się nad tym czy tak upragnione zmiany i marzenia mogą nie do końca być odpowiednim „ciężarem na nasze barki” bo jednak od przybytku głowa czasami potrafi zaboleć. Marcin Wolski pokazuje, że nie wystarczy złapać Boga za nogi by znaleźć się w niebie.

W książce „Drugie Życie” Marcina Wolskiego poznajemy historię Antoniego Jurkowskiego, którego życie zmienia się jak za dotknięciem magicznej różdżki. Pogrążony w samotności, mający bagaż doświadczenia życiowego w jego każdej sferze, zmagający się z chorobami blisko 70-cio letni emerytowany księgowy leżąc w szpitalnym łóżku uwikłany w myślach typu „jak wiele za mną, jak niewiele przede mną”, doczekuje się niespodziewanych odwiedzin. W jego pokoju pojawia się pewien Amerykanin z wiadomością, że w wyniku przeprowadzonej analizy dokumentów, Antoni został spadkobiercą dziedzicząc miliardową fortunę.

Jurkowski wiedział że jego już skąd inąd- zaawansowane stadium życia będzie poddane zmianom od A do Z. Ziszczą się jego plany i marzenia o podróżach w najróżniejsze zakątki globu i wszelkie inne, które w jego dotychczasowym życiu nawet nie otarły się o realizacje. Wśród mętliku już tym razem pozytywnych myśli bohater zapomina, że jest uosobieniem wszelkiego rodzaju pecha a los wyjątkowo chętnie rzuca mu pod nogi kłody. By zrealizować swoje zachcianki będzie musiał stawić czoła przekornemu losowi co pozwoli mu przeżyć masę przygód i wydarzeń

Tworząc osobowość i losy Antoniego Jurkowskiego, Marcin Wolski posługuje się wysublimowanym ale jednocześnie prostym językiem któremu nie brakuje poczucia humoru. Autor doskonale wplata i łączy  komiczną narracje i retorykę z elementami typowymi dla powieści sensacyjnych. Dzięki temu otrzymujemy wspaniałą mieszankę treści od której ciężko oderwać wzrok.

Polecam!

A.S.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *